Minął luty, mija marzec…
Zbliżająca się wiosna i lato to szybkie zapomnienie o zimie mimo słonych rachunków za ogrzewanie. Zapomnimy także, że taki luty jak w 2026 roku według niektórych obliczeń nie powtórzy się w naszym życiu, miał bowiem po 4 niedziele, poniedziałki, wtorki, środy, czwartki, piątki i soboty, a to ponoć zdarza się raz na 823 lata, a nazywa się „torbą na pieniądze”. No przynajmniej według wierzeń związanych z Feng Shui i numerologią jest wyjątkowym, rzadkim miesiącem (tzw. torba na pieniądze lub srebrny worek), który przynosi obfitość i dobrobyt. Wynika to ze specyficznego układu kalendarza i być może zaspokoi nasze energetyczne finansowe zobowiązania. A więc to wróżba pomyślności finansowej oraz sprzyjanie kumulacji bogactwa i obfitości – przynajmniej dla tych, którzy wierzą, że rachunki za energię będą niższe. Pomijam tych, którzy już w swoich wypowiedziach to ogłosili.
Sceptyczni co do symboliki Feng Shui, szybko przeliczyli, że układ dni w miesiącu powtórzy się już wkrótce, bo za 11 lat. Przy okazji wspominano, że luty miał kiedyś 30 dni, ale tylko w Szwecji w 1712 roku podczas przejścia z kalendarza juliańskiego na gregoriański. A więc wymieniona starożytna chińska sztuka aranżacji przestrzeni może zweryfikować i czasoprzestrzeń. Zwłaszcza, że kluczowe zasady to porządek (eliminacja bałaganu), równowaga pięciu żywiołów (drewno, ogień, ziemia, metal i woda). Te zasady wspierają zdrowie, relacje i dobrobyt. Optymizm na wiosnę się przyda.
Choπn – wygląda co najmniej dziwnie. Ale zapis ten powstał nieprzypadkowo. Otóż miłośnicy muzyki Fryderyka Chopina spotykają się na różnych koncertach, zwłaszcza muzyka ta dominuje w polskich salach koncertowych po każdym Konkursie Chopinowskim. Ostatni XIX Międzynarodowy Konkurs Pianistyczny odbył się w dniach 2-23 października 2025 r. w Warszawie, a zwycięzcą został amerykański pianista Eric Lu. Ale jak zwykle znakomitych pianistów było wielu. Jednego z nich wysłuchałem w pięknej Sali lustrzanej Zamku w Pszczynie w dniu 14 marca br. To przedstawiciel młodego pokolenia 19-letni Hyo Lee z Korei Południowej. Miejsce na Sali miałem wyjątkowe, bo w rzędzie 3, krzesło 14. Świetny widok na artystę jego wiskomikę podczas wykonywania mazurków i II sonaty fortepianowej b-moll op. 35. Co prawda Marche funèbre (Marsz żałobny) mógł chwilowo przynieść refleksję o przemijaniu naszego życia, ale przecież to prawda niebudząca wątpliwości – zwłaszcza na wiosnę.

Piękny komentarz Prowadzącego koncert z drobnym przejęzyczeniem zamieniającym flirt z filtrem do drugiej części koncertu, gdzie artysta wykonywał wariacje B-dur op. 2 na temat Mozarta Là ci darem la mano wspaniałomyślnie wybaczono. A wprowadzenie było niezwykłe. Wystawianej w stolicy opery z muzyką Wolfganga Amadeusa Mozarta Don Giovanni zapewne słuchał Fryderyk Chopin.
Fragment prezentowanego utworu przypisany jest do ról tytułowego bohatera opery – rozpustnego szlachcica i młodej wieśniaczki Zerliny, a dotyczy uwodzicielskiego flirtu. Chopin tworzy swoją wizję muzyczną tego wydarzenia, która podbija Wiedeń, a sam Schumann jest nią zachwycony. W artykule z 1831 roku napisał o chopinowskich utworach „Czapki z głów, panowie. Oto geniusz”. Mówiący po polsku i zachwycony Polską Wirtuoz nazwał te utwory szopenadą – podobno jest to już przyjęty termin na tego rodzaju wykonania.
Wyobraźnia, sprawność manualna, słuch i wirtuozeria wykonania to cechy młodości Hyo Lee, półfinalisty wspomnianego konkursu pianistycznego sprawdzone w pszczyńskim otoczeniu. Młodość dobrze współbrzmi z miłością, która wzbiera wiosną, a radosne akordy skłaniają do podania sobie rąk. Pomocna dłoń w czasach galopujących podwyżek paliw i energii będzie potrzebna – kto ją wyciągnie?
Święto liczby π jest młodziutkie. Dzień Liczby Pi – pierwsze obchody tego dnia miały miejsce w 1988 roku w muzeum nauki Exploratorium w San Francisco, z inicjatywy Larry’ego Shawa. W Europie święto to nie jest zbytnio popularne, gdyż bardziej ceni się 22 lipca; obchodzony 22 lipca dzień aproksymacji π, według sposobu zapisu daty 22/7≈3,1428. Obchodzimy za to Dzień Matematyki, który przypada 12 marca, ale „przeciąga się przez kilka dni na cześć liczby Pi” – rym własny.
W matematyce i w kulturze Ludolfiną nazywa się także liczbę Pi. Od imienia pochodzenia germańskiego. Ludolfina imieniny obchodzi 29 marca. Zatem matematycy mają szansę świętować od 12 do 29 marca – może więcej osób polubi matematykę!
Bogumił Dudek
Więcej w numerze: 3/2026 Energetyki.
