Bilans egzergii czy energii, który „ważniejszy”? Artykuł dyskusyjny
Ryszard Bartnik
W artykule odpowiedziano na bardzo istotne pytanie: czy bilans egzergii procesu energetycznego zmienia wyniki jego analizy opłacalności ekonomicznej, gdy będzie ona bazowała nie na bilansie energii, a właśnie na bilansie egzergii? Odpowiedź na powyższe pytanie jest dlatego tak bardzo istotna, gdyż autor artykułu relatywnie często spotyka się z opinią, że właśnie tak jest, co jest oczywistym nonsensem. Nonsens ten zapewne wynika z faktu, że w literaturze przedmiotu: podręcznikach, monografiach i publikacjach naukowych dotyczących termodynamiki, bilanse egzergii i energii są zawsze traktowane i przedstawiane jako „osobne byty”, gdy tymczasem tak nie jest. Bilans energii jest bowiem wyłącznie szczególnym przypadkiem bilansu egzergii, który to bilans jest nie tylko zapisem bilansu energii, ale dodatkowo jeszcze dwóch praw: prawa mówiącego o możliwym kierunku zachodzenia w układzie cieplnym procesów termodynamicznych oraz prawa mówiącego o stracie mocy w silniku cieplnym lub wzrostu mocy napędowej cieplnych maszyn roboczych (ziębiarek i pomp ciepła) na skutek nieodwracalności zachodzących w nich zjawisk. Należy zatem kolejny raz z całą mocą podkreślić, że z bilansu egzergii otrzymuje się bilans energii, że bilans energii jest pochodnym bilansu egzergii, a nie odwrotnie (sic!). To bilans egzergii jest ogólnym zapisem zjawisk zachodzących w przyrodzie, w którym zapisany jest także bilans energii. Prawda ta została expressis verbis udowodniona w niniejszym artykule. A więc czyż to nie zasada dewaluacji energii i wzrostu entropii nie powinna być najważniejszą i pierwszą zasadą termodynamiki? Czyż zatem nie należałoby przedefiniować fundamentalnych praw termodynamiki?
Więcej w numerze: 7/2025 Energetyka.
